Odkąd pamiętam moim sposobem na rozładowanie stresu było obgryzanie paznokci. Nie mam zdjęć z tego okresu i nawet nie chcę pamiętać jak wyglądały :/ Na chwilę obecną są w o wiele lepszym stanie ale to nie jest jeszcze to, co mogłoby mnie usatysfakcjonować.
Charakterystyka moich paznokci:
- są cienkie
- łatwo robią się na nich tzw zadziorki
- równie łatwo się łamią
- skórki wokół nich są suche
- po odżywce Eveline 8w1 wierzchnia warstwa jakby się łuszczy
- szpecą je bruzdy
Mój plan działania:
- regularne wcieranie kremu na noc- Isana Bodycreme Granatapfel & Feige, krem Bambino
- częste olejowanie- mieszanka oliwki Babydream, oleju rycynowego i łopianowego
- zmywacz, który nie niszczy paznokci- Zielony z Isany
- odżywka nakładana codziennie- Lovely, Serum wzmacniające z wit. C i wapniem
- wykonywanie prac domowych w rękawiczkach ochronnych (nie wiem czy uda mi się zrealizować ten punkt, ponieważ nie umiem tak sprzątać ;))
Regeneracja paznokci jest planem długofalowym. Jestem świadoma, że efekty nie pojawią się od razu.
Życzę sobie dużo cierpliwości, której tak bardzo mi brakuje :)